Atak na Czerszle, Tokarnie i Kozie Żebro

Przebieg trasy:
Nowy Sącz - Królowa Polska - Bogusza - Dolina Roztockiego Potoku - Kopiec (864 m.n.p.m.) - Czerszla (877 m.n.p.m) - Tokarnia (828 m.n.p.m) - Kozie Żebro (888 m.n.p.m.) - Jaworzyna (822 m.n.p.m) - Sapalska Góra (831 m.n.p.m) - Margań - Skalnik (669 m.n.p.m) - Popardowa - Nowy Sącz

 


Beskid Niski - Czerszla, Tokarnia, Kozie Żebro

 

Opis trasy:

Tydzień zaczął się jak każdy inny, prócz faktu, że odwiedził nas wujek Tomek z Krakowa (team Campagnolo ;-)). Stwierdziliśmy, że jest to Idealny pretekst do tego, aby tata urwał się z pracy i by wspólnie można było zorganizować jakiś wypad "za miasto". No i zorganizowaliśmy :-).
Plan jest prosty, jedziemy przez Kamionkę i Królową do Boguszy, tam odbijamy w lewo a następnie na żółty szlak pieszy ciągnący się od Florynki, przez Kopiec, Czerszlę, Tokarnię, Kozie Żebro, Sapalską Górę i Skalnik aż do Popardowej i Jamnicy.


żółty szlak i pierwszy podjazd na Kopiec

 

Najpierw czeka nas trochę nużący dojazd asfaltem, przez Królową Polską i Górną do Boguszy. Jedziemy w miarę szybko i po pewnym czasie docieramy do sklepiku w Boguszy. Tam oczywiście kupujemy coś na ząb i coś na zaspokojenie pragnienia. Tuż obok tego sklepiku skręca w prawo od drogi głównej na Florynkę, asfaltowa dróżka, która najpierw lekko, później trochę mocniej pnie się do góry. Po chwili drogę zagradza szlaban a my oczywiście jedziemy dalej pnąc się coraz wyżej. Tuż przed szczytem asfaltowego podjazdu w prawo odchodzi bita, szutrowa droga (do niej jeszcze wrócimy) a my pniemy się dalej aż naszą trasę przetnie żółty szlak pieszy. No to jazda, skręt w prawo na "żółty" i ostro w górę pchamy się na Kopiec (864 m n.p.m.). Szlak jest zarośnięty - widać, że specjalnie nie cieszy się popularnością, od czasu do czasu jakieś naturalne przeszkody (powalone drzewa). Są momenty, że trzeba zejść na chwilę z roweru.


na żółtym szlaku w Beskidzie Niskim

 

Zdobywamy Kopiec i tniemy (teraz w dół) w kierunku Czerszli. Podjazd od tej strony na Czerszlę nie jest bardzo trudny i da się wyjechać. Super! No nie do końca - o ile podjazd na Czerszlę był ok o tyle zjazd z niej graniczy z cudem :-). Rower w "zęby" aby mieć wolne ręce do łapania się czegokolwiek! Zobaczcie na piktogramy, nachylenie sięga 46%! Obawiam się, że chłopaki z DH z Michałem Śliwą na czele mieli by co robić na tym odcinku. Dobra, udało się, stoczyliśmy się na dół.


przed Tokarnią

 

Tu powrócę do leśnej, szutrowej drogi, którą mijaliśmy tuż przed włączeniem się do żółtego szlaku. Mianowicie po zjechaniu z Czerszli, spotykamy naszą szutrówkę, która ominęła zarówno szczyt Kopca jak i Czerszli i leniwie biegła dołem, aż do tego miejsca. Tak więc dla leniwych mamy alternatywną drogę :-)


zjazd z Tokarni na rowerze

 

Przed nami kolejna górka - Tokarnia. Prócz kilkunastometrowego ostrego podjazdu, na jej szczyt gramolimy się już lżejszym podjazdem. Tokarnia zdobyta w miarę łatwo, ciekawe jak pójdzie z Kozim Żebrem? Zjazd z Tokarni fajny, zaczynamy podjazd pod Kozie Żebro, na początku leniwie, ale szybko zaczyna się bardzo ostry podjazd. Nie ma opcji, pomimo, że niektórzy stają na głowie (a właściwie na pedałach), aby pokonać kolejny metr, matka natura, a dokładniej Kozie Żebro pokazuje wszystkim miejsce w szeregu - pchamy, pchamy i pchamy. Niezbyt długie, ale diabelnie treściwie podejście, pełne dużych, luźnych kamieni. To najgorszy odcinek "pod górę" na naszej trasie (nie licząc downhill'u z Czerszli). Odpoczywamy (Oczywiście mój odpoczynek jak zwykle wiąże się z wypiciem Frugo). Mamy Kozie Żebro!


Kozie Żebro

 

Teraz czeka nas już łatwy techniczne przejazd na Jaworzynę i później Sapalską Górę. Droga cały czas w lesie, wprawdzie brak spektakularnych widoków ale przynajmniej w upalny dzień słońce nie operuje po łbach :-). Z Sapalskiej Góry kierujemy się na Margoń, szybki zjazd przerywa nam kilkunastometrowy, stromy odcinek pełen luźnych kamieni, luzujemy i zsuwamy się powolutku by po chwili znów kręcić pełną parą. Zjazd kończy się "wylotem" na pięknej łące, gdzie robimy sobie krótki postój i spoglądamy w tył na górki, po których jeszcze chwilę temu zasuwaliśmy. To przysiółek Margań (przysiółek nazywa się Margań a góra Margoń przez "o").


Sapalska Góra

 

Teraz mamy po drodze troszkę widoków raz na lewo raz na prawo i to jest wynagrodzenie za wszystkie trudy Koziego :-). Trasa jest coraz szybsza, droga już gładziutka szutrowa, czasem leśna, piękny łagodny, momentami płaski zjazd, ciągnący się aż do Skalnika. Tam lekki podjazd i znów rura z górki do Popardowej Niżnej. Teraz mamy dwie możliwości zjazdu - w lewo - do Nawojowej, lub w prawo do Jamnicy, jak kto woli, oba odcinki są asfaltowe.


polana przy Margani

 

Wracając do drogi szutrowej omijającej szczyty Kopca i Czerszli, wybór tej trasy pozwoli zaoszczędzić trochę siły i nerwów (zwłaszcza podczas zsuwania się z Czerszli), które możemy spożytkować na podejście pod Kozie Żebro. Ten wariant tata wraz z kolegą Arkiem, sprawdził osobiście następnego dnia, dlatego załączam przebieg trasy również w tym lżejszym wariancie.



Pobierz trasę wycieczki w formie śladu GPS:
dla Google Map i Kamap format *.kml
dla Garmin format *.gpx

 


Trasa rowerowa 1711871 - powered by Bikemap 


Wycieczka w wersji "light" z ominięciem Kopca i Czerszli, pobierz ślad GPS:
dla Google Map i Kamap format *.kml
dla Garmin format *.gpx

 


Trasa rowerowa 1711885 - powered by Bikemap 

 

Najedź myszką na wykres wysokości terenu (profil trasy) i przesuwaj wskaźnik od lewej strony wykresu do prawej a zobaczysz, w którym punkcie podróży będzie z górki a w którym pod górkę.



niech moc będzie z wami:-) Laura

Przewodnik rowerowy

Przewodnik rowerowy - Beskid Sądecki i Sądecczyzna na Rowerze

Beskid Sądecki i Sądecczyzna na rowe-
rze to propozycja książkowa naszego    autorstwa skierowana do wszystkich    miłośników kolarstwa górskiego.

Rowerem po górach - facebook